Wydawnictwo Dowody
Art: 30752971
Wydawnictwo Dowody

Fakty muszą zatańczyć

Art: 30752971

Dostępne

Cena sprzedaży 38,00 złNormalna cena 0,00 zł
Normalna cena 38,00 zł
Fakty muszą zatańczyć
Cena sprzedaży 38,00 złNormalna cena 0,00 zł
Normalna cena 38,00 zł

Dlaczego bez szczegółu nie ma ogółu? Czym różni się fakt od faktu podanego czytelnikom? Czy na pewno Z zimną krwią Trumana Capote’a jest pierwszą powieścią non-fiction? Do czego może służyć reporterowi bardzo długi szalik? Dlaczego Hanna Krall jest Mondrianem reportażu, a nie Chagallem? Czego uczyła reporterki i reporterów „Gazety Wyborczej” Małgorzata Szejnert? Jak Ryszard Kapuściński używał pisarskiej wolności? Czy reportaż gonzo to tylko Ameryka po narkotykach? Czy reporter może używać fantazji? A może reportaż to jedynie „wiara, że coś się zdarzyło”?
„Słowo w reportażu ma rolę świadka. Niestety, świadek czasem mija się z prawdą, chociaż przysięgał, że nie skłamie – pisze Szczygieł. – My, reporterzy i reporterki, jesteśmy w potrójnym klinczu (taki raczej w sporcie nie istnieje, ale chcę podkreślić złożoność sytuacji). Z jednej strony jest świat, którego kołem zamachowym bywa kłamstwo, i są rozmówcy o niestabilnej pamięci. Z drugiej – mamy tylko siebie: nasze oczy, nasze uszy i nasze mózgi, a więc bardzo ograniczony aparat postrzegania. Z trzeciej – nieobiektywny, uznaniowy język, który nie umie być wiarygodnym świadkiem”.
Nowa książka Mariusza Szczygła jest esejem napisanym z miłości do reportażu. To lektura dla wszystkich, którzy kochają ten gatunek oraz dla tych, którzy mają wątpliwości, czy jest wiarygodny, a także poradnik dla tych, którzy sami chcą pisać.

Mariusz Szczygieł jest – po Hannie Krall – najczęściej przekładanym polskim reporterem (21 języków). Jego Gottland otrzymał Europejską Nagrodę Książkową (2009), a Nie ma zdobyło podwójną Nagrodę Literacką „Nike” w głosowaniu jury i czytelników (2018) oraz Nike 25-lecia w głosowaniu czytelników (2021). W konkursie Grand Press przyznano mu tytuł Dziennikarz Roku 2012. Jest również instagramerem – to zajęcie traktuje jako „najmniejszą osobistą jednoosobową gazetę”, a jednocześnie sposób na rozmowę z czytelniczkami i czytelnikami.